Serce dla Zwierząt – plebiscyt portalu Psy.pl już po raz osiemnasty!

Udostępnij znajomym: Share on FacebookEmail this to someone

PK z Antosią i Pinokiem„Ależ ja nie robię nic nadzwyczajnego!” – to słowa najczęściej wypowiadane przez nominowanych do nagrody „Serce dla Zwierząt”, kiedy zaskoczeni dowiadują się o swojej nominacji. Jednak osoby, które ich rekomendują, oraz my, redakcja portalu Psy.pl, właśnie takich ludzi, raz do roku, staramy się znaleźć: skromnych, dobrych, oddanych sprawie, działających na różne sposoby, ale zawsze dla dobra zwierząt, i co najważniejsze, bez rozgłosu. Bo taka jest właśnie idea tej jedynej w Polsce, prestiżowej nagrody.

Każde uratowane przez państwa istnienie jest wielkim wymiarem waszego człowieczeństwa. Gdyby więcej osób patrzyło sercem, to świat byłby lepszy w każdym wymiarze – powiedział w swojej laudacji na cześć zwycięzcy plebiscytu w 2017 roku, fundacji Ja Pacze Sercem, dziennikarz Krzysztof Ibisz.

Nagroda ma piękną i długą tradycję. To już osiemnasta edycja plebiscytu „Serce dla Zwierząt”, organizowanego przez portal Psy.pl. Kolegium redakcyjne jak zwykle miało niemały kłopot: nominacji jest tylko osiem, a zgłoszono kilkudziesięciu kandydatów! Wzorem lat ubiegłych nominowaliśmy zarówno osoby powszechnie znane, jak i te zupełnie nieznane. I jak zwykle o wyborze decydowała różnorodność ich aktywności dla dobra zwierząt. Wszystkich nominowanych łączy jedno: los zwierząt nie jest im obojętny. O wyborze laureata zadecydują ostatecznie głosy czytelników i internautów. Jednak już samo znalezienie się w gronie nominowanych jest wielkim wyróżnieniem, bo wszystkie osoby, które do niego trafiły, mają szlachetne serce dla zwierząt i wszystkie mogą być wzorem do naśladowania.

Paulina Król

redaktor naczelna portalu Psy.pl i magazynu „Mój Pies i Kot”

Plebiscyt „Serce dla Zwierząt” honorowym patronatem objęła Małżonka Prezydenta RP Agata Kornhauser-Duda.

Regulamin plebiscytu dostępny jest TUTAJ.

ABY ODDAĆ GŁOS, KLIKNIJ TUTAJ!

  • Zakątek Weteranów

    To dom dla psów i koni kończących pracę w służbach mundurowych.

    Pracują w policji, wojsku czy w straży pożarnej, pomagając szukać zaginionych ludzi, narkotyków lub materiałów wybuchowych. Mowa o szczekających i rżących funkcjonariuszach. Każdego roku służbę kończy ponad 150 psich policjantów. Mimo że całe życie poświęcają dbaniu o nasze bezpieczeństwo, gdy przychodzi starość lub choroba, nie czeka na nie godziwa emerytura. Według prawa pies służbowy to jeden z rodzajów środków przymusu bezpośredniego, a więc traktowany jest jak przedmiot, na równi np. z kajdankami. Gdy się „zużyje”, państwo przestaje się nim interesować.

    Więcej...

  • „Misja na czterech łapach”

    To projekt społeczny dwóch licealistek.

    Między szkolnymi obowiązkami a realizowaniem własnych pasji, są głosem tych, którzy sami o pomoc nie poproszą. Chociaż są jeszcze uczennicami, to bardzo często stają po drugiej stronie biurka, by przeprowadzić zajęcia. A wszystko po to, aby edukować, uświadamiać i zmieniać świat bezbronnych istot na lepsze. Zaczęło się niewinnie – od wspierania lokalnego schroniska i skromnego bloga, na którym dzieliły się swoją pasją do zwierząt. Narastająca frustracja z powodu złej sytuacji zwierząt w Polsce, wciąż dobrze prosperujący przemysł futrzarski czy niehumanitarne praktyki stosowane w cyrkach – to jedne z głównych przyczyn, które zmotywowały licealistki do podjęcia zdecydowanych działań. 

    Więcej...

  • Hospicjum dla Kotów

    Domowy azyl dla zwierząt starych, niepełnosprawnych, przewlekle i terminalnie chorych, nieadopcyjnych. Tu zapewnia się godne życie do końca.

    W 2001 roku Agnieszka Szubert przygarnęła pierwszego kota, potem drugiego… Po siedmiu latach pomagania wyspecjalizowała się w trudnych przypadkach i narodził się pomysł hospicjum, które jako organizacja pozarządowa działa od 2012 roku. Dziś mieszka w nim 70 kotów. Poza ciężko chorymi są takie, które „tylko” straciły w wypadkach łapy, mają amputowane uszy czy muszą nosić pieluchy.

    Więcej...

  • „Piesek Malowany”

    Sztuka pomagania bezdomniakom.

    „Piesek Malowany” to nietuzinkowy projekt, który powstał z miłości do zwierząt. Pani Marta Janicka – autorka inicjatywy – całe swoje życie poświęciła zwierzakom. Już jako dziecko ratowała wszystkie poszkodowane istoty. Weekendy spędzała w stadninie, czasami podglądała pracę cioci we wrocławskim schronisku. Bezpańskie psy, głodne koty, chore gołębie – wszystkie mogły liczyć na pomoc naszej bohaterki. Ratunek potrzebującym niesie do dziś. W jaki sposób? Dzięki swojemu wyjątkowemu talentowi! Pani Marta tworzy wspaniałe portrety zwierząt, a cały dochód płynący z ich sprzedaży przeznacza na organizacje prozwierzęce w całej Polsce!
    Więcej...

  • Fundacja „Duch Leona”

    Sylwia Najsztub – prezeska fundacji „Duch Leona” zajmującej się pomocą psom ras dużych i olbrzymich, behawiorystka i trenerka z ponad 20-letnim doświadczeniem.

    Pod opiekę jej fundacji trafiają przede wszystkim psy uznawane za trudne, agresywne i „nieobsługiwalne”, ale także starsze i chore. Przy pomocy Sylwii w „Duchu Leona” psy te odnajdują spokój i równowagę, dzięki którym mają szansę na powrót do życia w społeczeństwie. Więcej...

  • Zespół „Kwiat Jabłoni”

    Kasia i Jacek Sienkiewiczowie przygarniają psy i pomagają ratować zwierzęta hodowlane.

    – Od kilkunastu lat nasza rodzina adoptuje psy ze schronisk – mówi Kasia. Przygarniają kundelki, bo są jedyne w swoim rodzaju i potrzebują pomocy bardziej niż psy rasowe, którymi interesuje się wiele osób. Wybierają pieski w średnim lub starszym wieku, a nie szczeniaki, które mają większe szanse na adopcję. – Nasz rodzinny dom i ogród dzieliliśmy przez te lata z jedenastoma psami, czyli z Pszczółką, Perełką, Rudolfem, Wedlem, Kitką, Baranką, Cogito, Bravo, Pumbą, Lotnikiem oraz Lolą. Trzy ostatnie obecnie żyją i są członkami naszej rodziny. Każdy z nich miał niepowtarzalny charakter – mówi Kasia.
    Więcej...

  • Psierociniec

    To fundacja, która prowadzi niedaleko Kalisza ośrodek dla starszych i schorowanych psów.

    Wszystko zaczęło się około 10 lat temu w kaliskim schronisku. Wtedy Aneta Sitkiewicz jako wolontariuszka zaczęła przyjeżdżać do psa Odiego, aby dostarczać mu ciepłe i zdrowe jedzenie. Przyjeżdżała przed pracą, czasem po pracy i spędzała tam coraz więcej czasu. W końcu doszło do tego, że spędzała w schronisku większą część dnia. Została terapeutką psów i zorganizowała na terenie schroniska Boks Eksperymentalny, w którym zwierzaki mogły czuć się swobodniej, niż w zamkniętych, pojedynczych klatkach.
    Więcej...

  • Edyta Herbuś

    Aktorka i tancerka, sercem oddana braciom mniejszym.

    Jako dziewczynka dużo czasu spędzała u dziadków na wsi. Tam najważniejsze były wartości rodzinne, praca i to, że trzeba sobie wzajemnie pomagać. Tam zwierzaki były blisko człowieka, stanowiły nieodłączną część codziennego życia i dbano o nie tak samo jak o ludzi. O tym, jak traktować zwierzęta nikt nie musiał jej opowiadać, jej stosunek do zwierząt wynika naturalnie z wrażliwości, w której dorastała. Więcej...

 

Udostępnij znajomym: Share on FacebookEmail this to someone