Lata:

2015    2014    2013    2012    2011    2010    2009    2008    2007    2006    2005    2004   

Zwycięzca

Ewa Bem

Ewa Bem

Za wieloletnie zaangażowanie w pomoc bezdomnym zwierzętom

Nominowani

Ewa<br/>Bem

Ewa
Bem

wokalistka – od kilku lat niestrudzenie angażuje się w pomoc czworonogom

Działa tam, gdzie podpowiada jej serce. Jak sama mówi, czterdzieści lat pracowała na swoje nazwisko, więc teraz może świadomie je wykorzystywać w trosce o dobro zwierząt.
Hasło „Niech żyją wszystkie ogony na świecie”, które wymyśliła, stało się jej życiowym mottem. Przy swoim domu usytuowanym blisko lasu od lat prowadzi restaurację pod tujami dla kotów z okolicy, które nie tylko karmi, ale także, w miarę możliwości, poddaje sterylizacji. Jest bowiem orędowniczką zarówno sterylizacji, jak i czipowania, które uważa za najbardziej skuteczne sposoby na zmniejszanie liczby bezdomnych zwierząt. Jest także zdecydowaną przeciwniczką pseudohodowli i wszelkiej przemocy wobec zwierząt. Na portalu Facebook prowadzi aktywne poszukiwania domów dla bezdomnych psów, szczególnie tych, które okrutnie doświadczył los. Od roku na jej profilu sporadycznie pojawiają się posty dotyczące muzyki, zastąpiły je posty przepełnione troską o bezdomne, opuszczone czworonogi. W poszukiwaniu dla nich domów pomagają jej fundacje i schroniska, z którymi współpracuje. Sama uratowała już kilka psów. Przez 11 lat była kochającą opiekunką suczki Betti adoptowanej ze schroniska. Po jej odejściu za Tęczowy Most w domu pozostał posokowiec bawarski Fox.
Wielokrotnie angażowała się w akcje zbierania kołder, koców i karmy dla schronisk, a swoje osobiste pamiątki przekazuje na liczne aukcje na rzecz zwierząt. W psim hotelu „Mokry nosek” pod Warszawą ma podopiecznego, niepełnosprawnego Miśka, którego często odwiedza, a także wspiera finansowo wraz z wieloma innymi osobami.
Fundacja Mondo Cane napisała na jej profilu na portalu Facebook: „Pani Ewo, z podziękowaniami za serce dla zwierząt... Mało kto ma je tak pojemne jak Pani :)”.

Olga<br/>Bołądź

Olga
Bołądź

aktorka, prowadzi dom tymczasowy dla bezdomnych psów, wolontariuszka w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Józefowie

Jej przygoda z pomaganiem psom zaczęła się pewnego zimowego wieczoru, gdy pod KFC trafiła na porzuconego psa w typie amstafa. Szybko trafił do nowego domu, co zachęciło ją do pomagania bezdomnym zwierzakom.
W swoim mieszkaniu na czwartym piętrze utworzyła dom tymczasowy, przez który przewinęło się już wiele psów. Każdemu z nich udało się znaleźć kochający dom, a z ich nowymi właścicielami Olga Bołądź utrzymuje kontakt cały czas. Dzięki temu wie, co dzieje się z jej byłymi podopiecznymi i jest spokojna, że mają się dobrze.
Zaangażowała się też w bezpośrednią pomoc schroniskowym bezdomniakom – jest wolontariuszką w schronisku w Józefowie (koło Legionowa pod Warszawą). Nie tylko zabiera psy na długie spacery do pobliskiego lasu czy socjalizuje je, rozmawiając z nimi w ich boksach, ale też sprząta, ociepla budy.
Wolontariusze schroniska dla bezdomnych zwierząt w Józefowie założyli stowarzyszenie Kundellos, by sprawniej działać i lepiej pomagać psom. Olga Bołądź jest jednym z członków komitetu założycielskiego stowarzyszenia. Zaangażowała się też w działania Centrum Pomocy Zwierzętom TRIP – została ambasadorką kliniki i wzięła udział w sesji zdjęciowej do kalendarza CPZ TRIP, z którego dochód zostanie przeznaczony m.in. dla zwierzaków przebywających w schronisku w Celestynowie.

Katarzyna Pisarska

Katarzyna Pisarska

blogerka prowadząca program „Psie adopcje” w telewizji TTV

Zwierzęta kochała od zawsze, ale zajęła się nimi na poważnie, gdy zaadoptowała pierwszego psa ze schroniska – kundelka Rocky’ego. W jego imieniu prowadziła blog „Jak było – jak jest”, w którym na przykładzie Rocky’ego udowadniała, że psy ze schroniska nie są gorsze czy brzydsze niż psy rasowe. Dzięki portalowi Facebook blog szybko stał się znany, a Rocky został ambasadorem psich adopcji.
Gdy Rocky zginął, Katarzyna Pisarska adoptowała Hackera, który przejął pałeczkę i także zajął się promowaniem adopcji. Blog Hackera nazywa się „How-Hau” i zdobywa serca tysięcy internautów.
Katarzyna Pisarska od roku prowadzi program „Psie adopcje” na antenie telewizji TTV. W każdym odcinku serialu porusza tematy związane z pomocą zwierzętom i przedstawia wzruszające historie psów. Chce, by mottem tysięcy widzów stało się jej ulubione zdanie: „Adoptując jednego psa, nie zmienisz świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa”.

Pola Pospieszalska

Pola Pospieszalska

polska piosenkarka, prezes fundacji K-9 Angels, od 2002 roku mieszkająca w Londynie

Zawsze bliskie jej sercu było dobro zwierząt. Inspiracją do działania stało się zdjęcie małego psa z Rumunii zamieszczone na portalu Facebook. Pola i jej dwie koleżanki: Anneka Tanaka-Svenska, prezenterka telewizyjna, i Victoria Eisermann, była modelka, postanowiły pomóc temu psu. Kiedy udało się znaleźć domy kilku kolejnym czworonogom, stwierdziły, że warto popularność wykorzystać do promowania adopcji bezdomnych psów. Tak doszło do powstania w 2011 roku w Londynie fundacji K-9 Angels, której Pola Pospieszalska jest współzałożycielką i prezesem.
Celem fundacji jest niesienie pomocy psom na całym świecie, ale szczególnie w Rumunii i Tajlandii. Dzięki wsparciu znanych osób, między innymi Simona Cowella, znanego producenta telewizyjnego, fundacja zyskała nie tylko grono darczyńców, ale także osób zainteresowanych adopcjami psów. Przy współpracy z siatką zaufanych wolontariuszy i weterynarzy K-9 Angels sprowadziła już do Wielkiej Brytanii blisko trzysta bezdomnych psów, które mieszkały na ulicach rumuńskich miast. W Wielkiej Brytanii udało się dla nich znaleźć kochające domy. „Anioły” z K-9 Angels sponsorują także akcję sterylizacji bezdomnych psów i co miesiąc wysyłają do schronisk pieniądze przeznaczone na jedzenie dla czworonogów.
Pola Pospieszalska marzy, by nadszedł czas, kiedy ludzie będą wyłącznie adoptować psy, zamiast kupować je od hodowców. Jak sama mówi, „na tym świecie jest za dużo psów, a za mało domów”. Jest już opiekunką dwóch zaadoptowanych z Rumunii czworonogów, a wkrótce dołączy do nich kolejny. Pozostałe założycielki fundacji także mają adoptowane zwierzaki, Anneka ma ich sześć, a Victoria – pięć.
Pola napisała piosenkę „Let’s go home”, do której nagrała teledysk promujący adopcje. Całkowity dochód ze sprzedaży singla zostanie przekazany na ratowanie psów z Rumuni i Tajlandii.

Agata Rybkowska

Agata Rybkowska

kierownik Schroniska dla Zwierząt w Korabiewicach, konsekwentnie od kilku lat walcząca o poprawę losu głodujących zwierząt w Korabiewicach

Zajmowała się psami w schroniskach i pseudohodowlach, porzuconymi kotami, końmi w potrzebie, a nawet szczurami. Po kilku latach dołączyła do Fundacji Viva! Akcja dla Zwierząt. Schronisko w Korabiewicach poznała siedem lat temu. Po dramatycznych apelach o wsparcie dla głodujących psów po prostu pojechała pomóc. Załatwiała karmę i znajdowała domy dla psów. Ale ówczesne kierownictwo uważało, że zwierzętom nigdzie nie będzie tak dobrze, jak w schronisku, i zakazało jej wstępu na jego teren. Nigdy jednak nie zapomniała o tym miejscu i jego mieszkańcach. Za każdym razem, gdy można było wejść i nakarmić psy, zabrać któreś z nich lub oficjalnie interweniować, wracała do Korabiewic. Kiedy Fundacja Viva! Akcja dla Zwierząt w lutym 2012 roku otrzymała możliwość zaopiekowania się tamtejszymi zwierzętami, zaczęła ogarniać nową korabiewicką rzeczywistość… i już została na stałe. Jest prawdopodobnie najmłodszym kierownikiem schroniska dla zwierząt, a schronisko w Korabiewicach jest jednym z największych schronisk w Polsce.
Od zawsze znosiła do domu chore ptaki, gryzonie, porzucone psy czy koty, a rodzice to akceptowali i wspierali ją. Uratowana przez nią kotka Dziunia sprawiła, że rozpoczęła wolontariat w schronisku w Żyrardowie. Dzięki pierwszemu psu, odkupionej z pseudohodowli bokserce Monie, wie, co to prawdziwa, szczera, bezwarunkowa miłość i oddanie. Studiowała pedagogikę resocjalizacyjną, pracowała w młodzieżowym ośrodku socjoterapii. Obecnie ma ponad 350 psów, ponieważ każdy podopieczny z Korabiewic jest częścią jej rodziny. W domu mieszkają z nią Lusia, Rudka, Bulwik i Aslan. Dla dwóch z tych psów jej dom jest domem tymczasowym.

Agnieszka Szulim

Agnieszka Szulim

dziennikarka, prezenterka telewizyjna, promotorka adopcji zwierząt

Od ósmego roku życia wychowywana w towarzystwie psa, dziś, jak przyznaje, nie potrafi rozgraniczać zwierząt i ludzi. Tak samo boli ją, kiedy ktoś krzywdzi psa, jak i człowieka. Jako młoda dziewczyna była wolontariuszką w schronisku, w którym wyprowadzała psy na spacery. W 2011 roku, mając już w domu dwa jack russell terriery, zaadoptowała suczkę rasy chihuahua, która sześć lat przeżywała horror w pseudohodowli. Zanim trafiła do domu Agnieszki Szulim, musiała poddać się operacji drutowania szczęki. Usunięto jej też prawie wszystkie zęby.
Kiedy Agnieszka Szulim zetknęła się osobiście z cierpieniem psów w pseudohodowlach, zainteresowała się bliżej tym problemem. Postanowiła wtedy zaangażować się w promocję adopcji bezdomnych psów. Wzięła udział m.in. w prezentacji psów do adopcji podczas obchodów 20-lecia miesięcznika „Mój Pies”, a także sama zorganizowała podobną akcję w trakcie Warsaw Fashion Street 2011 w Warszawie. Kierując się dobrem zwierząt, zasięgnęła wcześniej porady fachowców, aby zapewnić im jak najlepsze warunki i zminimalizować ich stres.
Angażuje się także w akcje takich organizacji jak Greenpeace, Fundacji Viva! Akcja dla Zwierząt, czy ostatnio WWF. W ramach akcji „Godzina dla Ziemi” zadeklarowała, że razem z Michałem Pirógiem przepłynie Wisłę na tratwie z plastikowych butelek PET, aby pokazać, dlaczego warto segregować śmieci.
W przemyślany sposób wykorzystuje swoją popularność, pokazując, jak ważny jest szacunek dla zwierząt.

Agnieszka Żebrowska

Agnieszka Żebrowska

współautorka programów „Angel Dog” (dla skazanych o skłonnościach samobójczych) oraz „Syriusz” (dla sprawców przemocy wobec zwierząt)

Wraz z Moniką Ciuk-Miturą wzięły udział w kursie w Popowie dla osób, które będą pracowały ze skazanymi na karę pozbawienia wolności za przestępstwa wobec zwierząt. Warunkiem uczestnictwa była „miłość do zwierząt i chęć niesienia im pomocy”. Podczas kursu wpadły na pomysł, by pies znalazł się na stałe w więzieniu i pomagał skazanym o skłonnościach samobójczych. Dzięki wsparciu dyrektora Aresztu Śledczego Warszawa Białołęka ppłk Cezarego Śmietanowskiego po raz pierwszy w areszcie w Polsce pojawił się pies, który jest łagodny i który pozwala skazanym rozładować napięcie, a jednocześnie uczy ich dobrego stosunku do zwierząt. Suczka owczarka niemieckiego Greta trafiła na Białołękę na początku 2012 roku jako kilkumiesięczne szczenię dzięki pomocy dogoterapeutki Agnieszki Terechowicz (nominowanej do nagrody Serce dla Zwierząt w 2012 roku za program „Przyjaciele, czyli pies w celi”). Początkowo bała się przechodzić przez więzienne śluzy, ale szybko się zaadaptowała i pomogła się zrelaksować i otworzyć wielu więźniom mającym problemy z emocjami. W zajęciach Grety z wytypowanymi więźniami uczestniczy dogoterapeutka Agata Bąk.
W programie „Syriusz” realizowanym w areszcie w Warszawie na Bemowie, skierowanym do osób skazanych za znęcanie się nad zwierzętami, chodziło o uwrażliwienie tych ludzi, pokazanie im, że zwierzęta czują, i zmienienie ich stosunku do nich.
Agnieszka Żebrowska studiowała w Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji UW. Od 2001 roku pracowała w Areszcie Śledczym Warszawa Białołęka, obecnie jest kontrolerem w Zespole Kontroli Centralnego Zarządu Służby Więziennej. Jej miłość do zwierząt zaczęła się od chomika, a potem, gdy miała 13 lat, przemyciła do domu kundelka, którego nazwała Tops. Dziś towarzyszy jej pięcioletnia yoreczka Tequila. Swoją miłość do zwierząt przekazała też sześcioletniej córce Karolinie, która opiekuje się rybkami w domowym akwarium, królikami w przedszkolu, kotem przybłędą i końmi.

Monika<br/> Ciuk-Mitura

Monika
Ciuk-Mitura

współautorka programów „Angel Dog” (dla skazanych o skłonnościach samobójczych) oraz „Syriusz” (dla sprawców przemocy wobec zwierząt)

Wraz z Agnieszką Żebrowską wzięły udział w szkoleniu specjalistycznym z zakresu organizacji i prowadzenia oddziaływań penitencjarnych wobec skazanych na mocy Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt w Ośrodku Doskonalenia Kadr Służby Więziennej w Popowie.
Warunkiem uczestnictwa była „miłość do zwierząt i chęć niesienia im pomocy”. Podczas szkolenia wpadły na pomysł, by pies znalazł się na stałe w jednostce penitencjarnej, w której pełnią służbę i pomagał skazanym o skłonnościach samobójczych. Dzięki wsparciu dyrektora Aresztu Śledczego Warszawa Białołęka ppłk Cezarego Śmietanowskiego po raz pierwszy w areszcie w Polsce pojawił się pies, który jest łagodny i który pozwala skazanym rozładować napięcie, a jednocześnie uczy ich dobrego stosunku do zwierząt. Suczka owczarka niemieckiego Greta trafiła na Białołękę na początku 2012 roku jako kilkumiesięczne szczenię dzięki pomocy dogoterapeutki Agnieszki Terechowicz (nominowanej do nagrody Serce dla Zwierząt w 2012 roku za program „Przyjaciele, czyli pies w celi”). Początkowo bała się przechodzić przez więzienne śluzy, ale szybko się zaadaptowała i pomogła się zrelaksować i otworzyć wielu więźniom mającym problemy z emocjami. W zajęciach Grety z wytypowanymi więźniami uczestniczy dogoterapeutka Agata Bąk.
W programie „Syriusz” realizowanym w Oddziale Zewnętrznym na Bemowie, skierowanym do osób skazanych za znęcanie się nad zwierzętami, chodziło o uwrażliwienie tych ludzi, pokazanie im, że zwierzęta czują, i zmienienie ich stosunku do nich.
Monika Ciuk-Mitura jest absolwentką pedagogiki resocjalizacyjnej na Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Pracowała m.in. w domu dziecka i w policji, a od 2010 roku jest młodszym wychowawcą dla skazanych recydywistów (90 mężczyzn) w Areszcie Śledczym Warszawa Białołęka. Przez jej życie przewinęło się kilkanaście psów, m.in. owczarki podhalańskie, owczarek niemiecki i sznaucer olbrzym. W dorosłym życiu ostatnio towarzyszyły jej rottweilerka Greta, dożyca niemiecka Nora i suczka mastifa neapolitańskiego Tora.

Partnerzy

plebiscytu:

Patroni medialni:

Organizator:

© 2018 Petstar sp. z o.o.