Zbigniew Kowalewski

Udostępnij znajomym: Share on FacebookEmail this to someone

Zbigniew Kowalewski

prowadzi przytulisko „Krzykosiaki – Psy w potrzebie”.

Zbigniew Kowalewski prowadzi przytulisko, w którym przebywa obecnie około 80 psów. Porzucone, skrzywdzone, niechciane przez człowieka. Często są to zwierzęta według innych trudne i „wadliwe”, czyli chore czy też agresywne. W przytulisku „Krzykosiaki” dostają szansę na wyleczenie i socjalizację.

Czasami potrzeba prawdziwego cudu, by je odratować. Złe doświadczenia sprawiają, że zwierzętom tym ciężko jest zaufać człowiekowi, nie chcą się przed nim otworzyć, a ich formą obrony staje się często właśnie agresja. Panu Zbyszkowi udaje się wydobyć z nich najlepsze cechy, zdobyć ich zaufanie i je uspokoić – robi to dla ich własnego dobra i lepszej przyszłości. Z sukcesem socjalizuje najtrudniejsze przypadki – takie, które inni wyrzucili już na śmietnik i skazali na śmierć. Jak sam mówi: „Ja je rozumiem. I one to czują. Na tym polega ta tajemnica”.

 

Przez „Krzykosiaki” przewinęły się już setki psiaków, które pan Zbyszek wyciągnął ze strasznej traumy i przygotował do adopcji. Większość adopcji okazała się udanych, a to cieszy najbardziej i jest największą nagrodą. Zbigniew Kowalewski przywrócił te zwierzęta światu, wydobył ich prawdziwy charakter i dał radość życia. Dla swoich podopiecznych jest przyjacielem i przewodnikiem.

Niezależnie od sytuacji zdrowotnej i finansowej, pan Zbyszek pomaga zwierzakom od ponad 30 lat! Jego codzienność nie jest łatwa. Niejednokrotnie znajdował się w bardzo trudnej sytuacji. Każdy wie, ile pracy i uwagi wymaga jedno zwierzę, a co dopiero prawie setka? I to w dodatku „trudnych” zwierząt? Mimo to pan Zbyszek nie odmawia żadnemu „Nyguskowi” (jak nazywa swoich podopiecznych). Każde zwierzę znajduje tu pomoc i opiekę, a także szansę na nowe, lepsze życie i prawdziwy, kochający dom. Szansę, którą inni ludzie już dawno tym istotom odebrali.

Prywatnie pan Zbyszek jest niezwykle ujmującym człowiekiem. Skromność, poświęcenie, dobroć bijąca na kilometr – to jego znaki rozpoznawcze. W całości skupia się na swoich podopiecznych i nie oczekuje niczego w zamian. Za to, że naprawia błędy innych ludzi popełnione w stosunku do psów, zdecydowanie zasługuje na uznanie, a także wszelką możliwą pomoc.

Swój głos można oddać na stronie www.psy.pl/glosowanie-sdz.

 

Udostępnij znajomym: Share on FacebookEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *