Relacja z uroczystości wręczenia nagród – 2011

Udostępnij znajomym: Share on FacebookEmail this to someone

Serce dla „Uwagi!”

W VIII już edycji plebiscytu „Serce dla Zwierząt” organizowanego przez miesięcznik „Mój Pies” czytelnicy i internauci zadecydowali, kto w mijającym roku przysłużył się najbardziej braciom mniejszym. Za dotarcie do ogromnej liczby osób z przesłaniem, że „Zwierzęta są jak ludzie. Czują!”, statuetka powędrowała w tym roku do redakcji programu „Uwaga” TVN.

– Zasięg społeczny akcji programu Uwaga TVN był ogromny. Osiągnęliście niezwykłe, realne i wymierzalne wyniki – mówiła Paulina Król redaktor naczelna miesięcznika „Mój Pies”. – Za to dziękują wam przede wszystkim stworzenia, których los się poprawił dzięki waszym programom. Nagrodę Zbigniewowi Łuczyńskiemu z TVN wręczała Katarzyna Skrzynecka ze swoim cocker spanielem Lwem.

Zaskoczony Zbigniew Łuczyński, który przyjął nagrodę w imieniu zespołu powiedział: – Mogę państwu obiecać jedno, że to nie jest nasze ostatnie słowo w obronie praw zwierząt. Będziemy dalej robić wszystko, by uwrażliwiać ludzi na ich krzywdę. Ta akcja i oddźwięk społeczny zaskakiwał nas z programu na program. Dostawaliśmy najpierw dziesiątki, a potem tysiące maili, w których widzowie informowali nas, co jest problemem. Wskazują dokąd powinniśmy pojechać z kamerą i gdzie zwierzęta potrzebują pomocy. To smutne, że w naszym kraju zwierzęta ciągle są traktowane jak przedmioty. „Serce dla Zwierząt” doda nam skrzydeł, bo jest potwierdzeniem, że to, co robimy ma sens.

WOŚP dla zwierząt

– Jestem mocny w walce o zwierzaki, a nie w słowach – Zdzisławowi Małyszowi z Lubelskiej Fundacji Ochrony Zwierząt łamał się głos, gdy odbierał nominację do nagrody, ale zdołał podziękować żonie za to, że może dniami i nocami pomagać zwierzętom. Wioleta Pawlik-Nowacka obiecywała: – Nie zamierzam rezygnować z dalszej działalności. Marsz ma się przerodzić w ogólnopolską coroczną imprezę, na której będą zbierane środki, które pozwolą różnym fundacjom zyskać dodatkowy kapitał na swoją działalność. Ma to być rodzaj Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dla zwierząt.
Na galę do hotelu InterContinental w Warszawie oprócz nominowanych do nagrody, przybyli dawni laureaci, a także wiele gwiazd ekranu, które były bohaterami okładek miesięcznika „Mój Pies” lub rubryki „Dlaczego przygarniam bezdomne zwierzęta” – wszyscy oni mają psy, często kilka – jak choćby Ewa Złotowska i Marek Frąckowiak, właściciele wielu przygarniętych psów i kotów. To dowód na to, że nagroda nie tylko jest coraz bardziej doceniana, ale i na to, że sama świadomość tego, że o zwierzęta trzeba dbać, jest coraz większa – mimo że w mediach wciąż częściej słyszymy o znęcaniu się i pogryzieniach, a przecież tym ostatnim winne są ludzka bezwzględność i niefrasobliwość (więcej w felietonie Doroty Sumińskiej s. 76). Wśród gości byli także: Zygmunt Chajzer, Roman Czejarek, Krystyna Cierniak-Morgenstern, Urszula Dudziak, Laura Łącz, Sławomira Łozińska, Magdalena Malicka (G&J), Ewa Redel-Bydłowska (Edipresse), Marzena Rogalska, Dorota Soszyńska (Oceanic).

Marzenia pierwszej laureatki

– Strasznie dużo mamy jeszcze u nas do zrobienia, jeśli chodzi o zwierzęta i dlatego tu jestem. Staram się swoją osobą dać przykład. Mam dwa psy z Palucha i mam też nadzieję, że ludzie myślą tak: „Skoro ten pan z telewizji wziął psa ze schroniska, może i my weźmiemy” – mówi Maciej Miecznikowski, lider zespołu Leszcze. Majka Jeżowska gorąco kibicowała właśnie redakcji „Uwagi” TVN. Sama często pojawiała się w ich programach realizowanych w ramach akcji „Zwierzęta są jak ludzie. Czują!”. – Bo telewizja to potęga – mówi Jeżowska. – Dociera do wszystkich. Także do decydentów, a to od nich zależy jak będzie wyglądał nasz świat.

– Kocham psy, jak tylko mogę, ale chyba na takie wyróżnienie nie zasłużyłam – mówi aktorka Magdalena Wójcik. – Znalazłam się w fantastycznym towarzystwie, obok niezwykłych ludzi, i czuję się zawstydzona tym, że ja robię za mało. Choć już „zdrapałam” z ulicy niejednego psa, to ciągle za mało. Od teraz nie będę czekać na to jakiego zwierzaka los postawi mi na drodze, ale postaram się zaangażować mocniej, na przykład wspierając Fundację Zwierzofani.

Wśród osób nominowanych do nagrody znalazły się nie tylko organizacje czy gwiazdy ekranu, ale także osoby zwyczajne i to jest ogromna wartość tej nagrody podkreślał aktor Marek Frąckowiak: -To ważne, że przy nominacjach nie zapomina się o tych, o których nigdy by świat nie usłyszał gdyby nie wskazała ich redakcja miesięcznika „Mój Pies’. Tylu ludzi skromnie, bez rozgłosu karmi, opatruje, leczy zwierzęta i dobrze, że się o nich mówi.

A czego oczekuje laureatka pierwszego plebiscytu „Serce dla Zwierząt” (2004) Katarzyna Piekarska: – Materiały redakcji programu „Uwaga” zrobiły wiele dobrego, bo uwrażliwiają społeczeństwo. Ale mnie się marzy, żeby za rok czy za dwa lata główną nagrodę dostał wreszcie ksiądz lub pastor, który w swoich kazaniach czy na lekcjach religii podejmuje tematy braci mniejszych. Chciałabym, aby wreszcie pokazać duchownego, który działa w sprawach zwierząt tak aktywnie jak osoby dziś nominowane.

 

« 1 z 2 »
Udostępnij znajomym: Share on FacebookEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *